Cześć!
Dziś opowiem o kolejnym koncercie Sylwii Grzeszczak.
Koncert odbył się we Wrocławiu. Pojechałam tam z rodzicami. Towarzyszyli nam również Radek, Paweł, Wiktoria, Wiki oraz Oliwia. W celu uniknięcia przepychanek z ochroną, od razu udałam się z mamą na podest przeznaczony dla osób na wózkach. Udało mi się spotkać i porozmawiać z Radkiem oraz Pawłem, co wywołało ogromny uśmiech na mojej twarzy.
Udało mi się także po raz pierwszy spotkać z Wiki. Dziękuję bardzo kochana! ❤️
Ten koncert był również okazją do usłyszenia z ust Sylwii ważnych słów, którymi być może kiedyś podzielę się z czytelnikami mojego bloga. Jestem za to niesamowicie wdzięczna.
Wyjazd na to muzyczne wydarzenie jest dla mnie symbolem wygranej walki z samą sobą- po tym co wydarzyło się w Poznaniu, planowałam zrezygnować z udziału w koncercie we Wrocławiu. W tym miejscu kieruję więc ogromne podziękowania do Radka, Marty, Mateusza, babci Ewy i Beaty. To rozmowy z Wami w dużym stopniu wpłynęły na moją ostateczną decyzję. DZIĘKUJĘ ❤️ ❤️ ❤️
W tym momencie moja przygoda z trasą koncertową ,,Było sobie marzenie " dobiega końca. Bywały lepsze i gorsze momenty, ale jestem wdzięczna za możliwość uczestniczenia w aż trzech koncertach. Sylwia, do zobaczenia w 2026!
Dziękuję za uwagę!
Natka



Komentarze
Prześlij komentarz