,,Natka, czy Ty nadal lubisz Sylwię Grzeszczak?''

 Cześć!

Ostatnio z różnych stron słyszę pytanie zawarte w tytule dzisiejszego artykułu. Wiem, że wynika ono z podzielenia sie przeze mnie z czytelnikami bloga przykrymi doświadczeniami z koncertów w Gdańsku oraz w Poznaniu.

Przyznaję, że tamte wydarzenia zostawiły we mnie pewne ślady. Nie są one jednak w stanie przekreślić masy pięknych wspomnień, które zebrały się w mojej głowie przez prawie 12 lat, bo właśnie tyle czasu trwa moja przygoda z koncertami Sylwii. Byłam, jestem i będę wierną fanką tej artystki. Na moim blogu wciąż będą pojawiały się  wpisy inspirowane twórczością piosenkarki. I jeśli tylko będę miała możliwość uczestnictwa w jej kolejnych koncertach, wykorzystam to z całą pewnością i przyjemnością.

 Pomimo złych momentów, które miały miejsce uważam, że warto było być częścią trasy ,,Było sobie marzenie'', aby:

✅za pomocą bloga opowiedzieć moim odbiorcom o negatywnych wydarzeniach na koncertach i dzięki temu- taką przynajmniej mam nadzieję- zapobiegać opisywanym przeze mnie sytuacjom w przyszłości

✅przytulić Sylwię w dniu moich urodzin

✅spotkać się z Martą, Radkiem, Pawłem, Wiki, Wiktorią i Oliwią

✅porozmawiać z rodzicami Sylwii

✅usłyszeć na żywo głos Sylwii po ponad rocznej przerwie

✅usłyszeć z ust Sylwii ważne słowa, którymi podzielę się w innym artykule na tym blogu

Co więcej:

✅Muzyka Sylwii w dalszym ciągu towarzyszy mi każdego dnia

✅W moim pokoju wciąż wiszą plakaty Sylwii. Nie zamierzam się ich pozbywać

✅Kilka dni temu założyłam zeszyt, w którym spisuję wszystkie ważne dla mnie rzeczy, które kiedyś usłyszałam od Sylwii 

Dziękuję za uwagę!

Natka

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Blaski i cienie koncertu Sylwii Grzeszczak w Poznaniu- 23 listopada 2025

Było sobie marzenie, czyli moje 20 urodziny

Chwila refleksji o samodzielności