Wózek i uśmiech na twarzy- jak to możliwe?

 Cześć!
Osoby, które spotykam na swojej życiowej drodze często pytają jak to możliwe, że poruszam się na wózku i mam trochę pod górkę a tak często się uśmiecham. W dzisiejszym artykule postaram się rozjaśnić tą kwestię.

Po pierwsze

Kiedy mam ponurą minę wydaje mi się, iż ludzie którzy na mnie patrzą myślą sobie, że jest mi przykro, bo siedzę na wózku. Nie jest to prawda, ponieważ w pełni akceptuję moją niepełnosprawność. Poprzez uśmiech chcę pokazać, że życie na kółkach też może być piękne.

Po drugie

Staram się doceniać drobne rzeczy i być za nie wdzięczna. Wielką radością potrafi być dla mnie wiadomość od przyjaciółki czy lekcja ulubionego przedmiotu w szkole.

Po trzecie

Spełniam swoje marzenia.


Po czwarte

Słucham Sound'N'Grace i AniKi Dąbrowskiej. Ich piosenki dostarczają mi dużo pozytywnej energii.


Po piąte

Realizuję swoje pasje. Więcej na ten temat można przeczytać w innym artykule na moim blogu.  Jego tytuł brzmi ,,O tym, co mnie kręci czyli moje zainteresowania. "


Dziękuję za przeczytanie 
Natka

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Blaski i cienie koncertu Sylwii Grzeszczak w Poznaniu- 23 listopada 2025

Było sobie marzenie, czyli moje 20 urodziny

Chwila refleksji o samodzielności